Hej! Fajnie, że tu jesteś.
Mam na imię Iza i jestem fotografem rodzinnym z pasją do uchwycania prawdziwych emocji i wyjątkowych momentów. Specjalizuję się w sesjach noworodkowych, brzuszkowych, dziecięcych, rodzinnych oraz reportażach z chrztów świętych i innych okoliczności. Pracuję w studio, w plenerze oraz w domach klientów, dbając o to, by każda sesja była nie tylko piękną pamiątką, ale też ciepłym wspomnieniem.
O byciu fotografem na poważnie pomyślałam, kiedy wybierałam kierunek studiów w klasie maturalnej. "Fotografia to drogie hobby", "z tego nie da się wyżyć", "masz maturę i zawód geodety to idź na geodezyjne studia". I poszłam, za tłumem. Jednak szybko mi to przeszło, bo czułam, że to nie jest moja droga.
W 2014 roku rozpoczęłam studium fotografii w warszawskiej artystycznej szkole ROE i fotografuję niezmiennie po dziś dzień. Szkoła fotograficzna dała mi solidne podstawy techniczne, nauczyła świadomego posługiwania się światłem, kompozycją i kolorem. Dzięki niej rozwinęłam swój styl, zrozumiałam, jak ważna jest opowieść w zdjęciu i jak uchwycić emocje w kadrze. To również tam nauczyłam się pracy z ludźmi – jak stworzyć atmosferę, w której każdy czuje się swobodnie przed obiektywem.
Moje studio
Moja przygoda z własnym studiem zaczęła się już w 2017 roku. To wtedy odważyłam się zrobić pierwszy krok – otworzyłam swoje pierwsze, wymarzone miejsce do fotografowania. Niestety, mimo wielkiego zapału i marzeń, studio przetrwało zaledwie 4 miesiące. To była trudna decyzja, ale wiedziałam, że nie rezygnuję – po prostu zbieram siły na kolejny start i nadal fotografowałam w innej przestrzeni.<
W lutym 2023 roku wróciłam do tej wizji. Powstało moje drugie studio – mniejsze, skromniejsze, ale pełne pasji i radości. To tam ponownie rozwinęłam skrzydła, fotografowałam z sercem i utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę iść dalej.
I tak w sierpniu 2024 roku spełniło się moje wielkie marzenie – otworzyłam obecne studio. Większe, przestronniejsze, dokładnie takie, jakie sobie wyobrażałam. To miejsce stworzone z ogromną pasją i miłością do fotografii rodzinnej. Od początku marzyłam o przestrzeni, w której każdy – zarówno dorośli, jak i najmłodsi – poczuje się swobodnie i komfortowo. Zależało mi na tym, by panowała tu ciepła, domowa atmosfera, dlatego zadbałam o przytulny wystrój, naturalne światło i każdy detal.
To miejsce pełne spokoju, uśmiechu i czułości – idealne do uchwycenia najpiękniejszych momentów w Waszym życiu. Znajdziesz tu wszystko, co potrzebne do stworzenia wyjątkowych kadrów: tła, rekwizyty i przestrzeń do odpoczynku.
Czy wiesz, co najbardziej uwielbiam fotografować?
Każda sesja sprawia mi ogromną radość – kocham pracować z rodzinami, dziećmi i maluszkami, tworząc wspomnienia, do których wraca się z uśmiechem. Ale to reportaże z chrztów świętych mają szczególne miejsce w moim sercu. To właśnie one są moją największą pasją i specjalnością. Uwielbiam towarzyszyć Wam w tych wyjątkowych chwilach, dyskretnie łapać emocje, spojrzenia, drobne gesty, które opowiadają prawdziwą historię. Te reportaże mają w sobie coś magicznego – są pełne wzruszeń, symboliki i rodzinnego ciepła.
Moje prywatne życie
Poza tym, że jestem pasjonatką fotografii, moje życie to nieustanna podróż w poszukiwaniu piękna w codziennych chwilach. Jestem wrażliwcem. Niejednokrotnie wzruszam się podczas spotkań z Wami, widząc tę silną więź i miłość, którą łapię w kadry. Jestem romantyczką - od lat jestem szczęśliwie zakochana i to miłość daje mi siłę do pracy. Cenię szczerość, radość z prostych rzeczy i bliskość z ludźmi, którzy mają podobne wartości. Uwielbiam spędzać czas z moimi bliskimi – rodziną, przyjaciółmi. Mam w domu kota, jednak od zawsze byłam psiarą. W wolnych chwilach uwielbiam podróże – zarówno te dalekie, jak i te w małe zakątki naszego kraju, gdzie mogę na chwilę zatrzymać się i naładować baterie - nawet te od aparatu, bo zawsze mam go ze sobą!
Wychowałam się w małej wiosce, gdzie życie toczyło się w rytmie natury. Dziś, mimo że już od dawna żyję w większym mieście, nadal noszę w sobie tę beztroską radość. W życiu staram się być dzielna, ale ciemność wciąż budzi we mnie lęk. To coś, co zostaje ze mną od dziecka – i choć się z tym oswajam, nadal czuję się bezpieczniej, gdy wokół jest jasno. Jestem dobrym kierowcą, pewnie czuję się na drodze, a szybka jazda daje mi poczucie wolności i resetu. To właśnie podczas jazdy najlepiej odpoczywam i zbieram myśli. Kocham czekoladę - mam do niej ogromną słabość. Jestem wielką fanką Dawida Podsiadło, więc w studio często słychać jego piosenki. Mam trzy tatuaże i planuję więcej. Lubię zmiany – choć często mnie stresują, wiem, że każda z nich niesie coś dobrego i pozwala mi się rozwijać.
